Tweeter button
Facebook button
Technorati button
Linkedin button

Co my tu mamy?

Siedem najnowszych

Najnowsze komentarze

Artykuły wg miesiąca

Tematy

Artykuł ByćNajlepszym ByćSobą ByćZLudźmi DlaNasto DlaRodziców Dziecko FranklinCovey Internet Korczak media Mózg Narzędzia Prezentacja RynekPracy Szkoła Test Tłumaczenie Ćwiczenia

Linki

Google Translate

Panie Józku, są stany bólu duchowego, gdy człowiek obniża się, inne – gdy wznosi. Tęsknota pogłębia i wzmacnia. Nie nazywajmy złymi przeżyć trudnych.

Czym jest tak zwane rozczarowanie? Stwierdzeniem, że ulegliśmy lekkomyślnej iluzji, zrozumiałą niedoskonałością ludzi, faktów, życia.

Jeśli tematem życia jest własna sytość – czy żołądka, czy ducha – zawsze grozi bankructwo: wyczerpuje się – przesyt bądź poczucie czczości. Gdy po to czerpiesz, by karmić – masz cel,  istnieje potrzeba pełni.

Własne cierpienie przetopić na wiedzę dla siebie i radość dla innych, zagubić się dla swoich ambicyj. Niepowodzenia bolą wówczas więcej, ale nie znieprawiają. Nie łatwe i miłe życie, a rzetelne w drobnych codziennych pracach.

Pomyślności. Uścisk mocny

Janusz Korczak, „List do Józefa Arnona” 1932

Przeczytałem, podkreśliłem, skontrolowałem bieg waszej myśli – co do nich przykleić, jakie własne refleksje? Tedy: “możność jednostki jest ograniczona”. – Nie: ambicja człowieka jest ograniczona. Nie będzie frazesem, gdy powiem, że każdy człowiek i somatycznie, i duchowo jest wszechświatem, i kto by umiejętnie kierował tylko samym sobą, ten też spełniłby swe zadanie; żyjemy pośpiesznie, niedbale, powierzchownie, partacko.

Janusz Korczak, “List do Józefa Arnona” 1938

Jasny demokratyzm dziecka nie zna hierarchii. Do czasu boli je pot wyrobnika i głodny rówieśnik, niedola dręczonego konia, zarzynanej kury. Bliski mu pies i ptak, równy motyl i kwiat, w kamyku i muszelce odnajduje brata. Niesolidarne w wyniosłej dumie dorobkiewicza, nie wie, że człowiek tylko ma duszę.

Janusz Korczak, „Prawo dziecka do szacunku”  1929

Podczas głosowania i wyborów pan Fulton czytywał dwie gazety, żeby lepiej wiedzieć, na kogo głosować. I wtedy Dżek o każdym nieszczęśliwym wypadku dowiadywał się dwa razy. W jednej gazecie pisało zawsze, że winni są rodzice, bo nie pilnują dzieci, a w drugiej, że z winy policji, która nie pilnuje porządku. W ten sposób ojciec Dżeka wiedział jakiego wybrać prezydenta, a Dżek – czego nie należy robić, bo jest niebezpieczne.

Janusz Korczak, „Bankructwo małego Dżeka”  1924

________________________________________________________________________

Na nowo odkrywam pisma Janusza Korczaka. Obchodzimy w Polsce rok Korczaka, a to świetny pretekst do przypomnienia jego prac.

Już parę razy przytoczyłem tutaj korczakowskie cytaty.
Dzisiaj  kolejny kawałek, tym razem elementarna edukacja nt. mediów. Skojarzyło mi się z tym, co dzisiaj widzimy w mediach.
Na mój gust media są subiektywne i wyrażają poglądy swoich wydawców. Zatem warto w nich poszukiwać opinii o świecie, a prawdy poszukiwać samodzielnie. W przełomowych momentach, pan Fulton zdroworozsądkowo czytał dwie gazety.
Nas też nie wyręczy dobór gości w studiu TVN24, ani przegląd prasy w Radiu Maryja. Bo obydwa zespoły redakcyjne wydają się konsekwentnie skupione na swoim wąskim kącie widzenia świata.
W tych ciekawych czasach, polecam naśladowanie pana Fultona.