Co my tu mamy?
Siedem najnowszych
- Nie nazywajmy złymi przeżyć trudnych.
- Nie wiem czego chcę, brak mi piątej klepki i mam przewrócone w głowie.
- Kto by umiejętnie kierował tylko samym sobą, ten też spełniłby swe zadanie.
- Bliski mu pies i ptak, równy motyl i kwiat, w kamyku i muszelce odnajduje brata.
- Podczas głosowania i wyborów pan Fulton czytywał dwie gazety, żeby lepiej wiedzieć, na kogo głosować.
- Ale od nas zależy, żeby w szkole lubieć się, poznać się i pomagać sobie wzajemnie.
- Edukacja umierania.
Najnowsze komentarze
- Bernard o Zaadoptuj dom dziecka.
- Joanna o Zaadoptuj dom dziecka.
- Rita o Zaadoptuj dom dziecka.
- przemlo o Test trzech kół – czyli co robić w życiu?
- Rita o Świat męski, świat żeński.
- Rita o Psychologiczna mapa rozwoju człowieka.
- Aneta Babiuk-Massalska o Mózg i serce nie stanowią dwóch odrębnych pudeł, worków czy magazynów…
Artykuły wg miesiąca
- Luty 2012 (2)
- Styczeń 2012 (4)
- Sierpień 2011 (1)
- Lipiec 2011 (1)
- Maj 2011 (1)
- Kwiecień 2011 (1)
- Marzec 2011 (1)
- Luty 2011 (1)
- Styczeń 2011 (1)
- Grudzień 2010 (1)
- Listopad 2010 (1)
- Październik 2010 (3)
- Wrzesień 2010 (4)
- Sierpień 2010 (4)
- Lipiec 2010 (5)
- Czerwiec 2010 (4)
- Maj 2010 (4)
- Kwiecień 2010 (5)
- Marzec 2010 (4)
- Luty 2010 (4)
- Styczeń 2010 (3)
Tematy
Linki
- FranklinCovey Edukacja na FB
- Ken Robinson w wykładzie o potrzebie kreatywności w szkole (PL napisy).
- Test dominacji półkul mózgu
Google Translate
Panie Józku, są stany bólu duchowego, gdy człowiek obniża się, inne – gdy wznosi. Tęsknota pogłębia i wzmacnia. Nie nazywajmy złymi przeżyć trudnych.
Czym jest tak zwane rozczarowanie? Stwierdzeniem, że ulegliśmy lekkomyślnej iluzji, zrozumiałą niedoskonałością ludzi, faktów, życia.
Jeśli tematem życia jest własna sytość – czy żołądka, czy ducha – zawsze grozi bankructwo: wyczerpuje się – przesyt bądź poczucie czczości. Gdy po to czerpiesz, by karmić – masz cel, istnieje potrzeba pełni.
Własne cierpienie przetopić na wiedzę dla siebie i radość dla innych, zagubić się dla swoich ambicyj. Niepowodzenia bolą wówczas więcej, ale nie znieprawiają. Nie łatwe i miłe życie, a rzetelne w drobnych codziennych pracach.
Pomyślności. Uścisk mocny
Janusz Korczak, „List do Józefa Arnona” 1932
Przeczytałem, podkreśliłem, skontrolowałem bieg waszej myśli – co do nich przykleić, jakie własne refleksje? Tedy: “możność jednostki jest ograniczona”. – Nie: ambicja człowieka jest ograniczona. Nie będzie frazesem, gdy powiem, że każdy człowiek i somatycznie, i duchowo jest wszechświatem, i kto by umiejętnie kierował tylko samym sobą, ten też spełniłby swe zadanie; żyjemy pośpiesznie, niedbale, powierzchownie, partacko.
Janusz Korczak, “List do Józefa Arnona” 1938
Jak nauczyć pracy na odległość?
04/04/11
Coraz częściej współpracuję z osobami, których nigdy nie widziałem na oczy.
Myślę, że ten trend będzie się umacniał i chciałbym, aby uczniowie wynieśli tą umiejętność ze szkoły.
Powiem jak to wygląda w moim przypadku, potem podam możliwe sposoby wdrażania tego w szkole oraz narzędzia, które mogą być do tego przydatne.
Co to jest praca na odległość?
Moi najbliżsi współpracownicy siedzą w trzech w trzech miejscach: w Kuala Lumpur, w Lugano oraz w Warszawie. Są dni, gdy więcej spraw załatwiam w Kuala Lumpur niż z kolegami z sąsiedniego pokoju w Warszawie. Co więcej, łączy nas realizacja projektów w kilkunastu innych krajach, czasem nawet nie wiemy dokładnie, gdzie te miejsca się znajdują.
Kilkanaście lat temu, gdy zaczynałem pracę w środowisku międzynarodowym, typowym sposobem wdrażania zagranicznych projektów były podróże. Teraz zasięg geograficzny mojej pracy jest dużo większy, przy jednoczesnym poważnym ograniczeniu moich podróży. Przyczyny dla których tak się dzieje, i dlaczego jestem przekonany, iż trend będzie się umacniał pozostawię na inną okazję. Tutaj chcę podkreślić, że powszechną umiejętnością u naszej młodzieży powinna być sprawność w następujących obszarach pracy na odległość:
- realizacja zadań przydzielonych przez szefa, który jest daleko stąd;
- dzielenia zadań z ludźmi, którzy są daleko, czasem w innych strefach czasowych;
- wspólne opracowywanie dokumentów online;
- wygłaszanie prezentacji do słuchaczy rozrzuconych po świecie;
- branie odpowiedzialności za podwładnych pracujących na odległość;
- kierowanie projektami z uczestnikami rozproszonymi po świecie.
Jak szkoła może nauczyć pracy na odległość?
Potrzeba współpracy ze szkołami oddalonymi od naszej szkoły. Proponuję na początek współpracę ze szkołami w innych miejscowościach w Polsce. Wtedy pokonujemy barierę geograficzną, a pozostajemy wśród ludzi mówiących po polsku. Potem przyjdzie czas na eksperymenty z językami obcymi.
Radzę, aby doświadczenie zdalnej pracy najpierw zdobyli nauczyciele, a potem zachęcali do tego uczniów. Będzie Wam o niebo łatwiej wprowadzać uczniów w temat pracy na odległość, gdy sami tego doświadczycie na własnej skórze. Jak zdobyć doświadczenie? Moim zdaniem najbardziej oczywistym sposobem będzie realizacja projektu z inną szkołą, która wdraża pracę na odległość. Wtedy nauczyciele z obydwu szkół mogą zdalnie realizować projekt pt. “Narzędzia i techniki do nauki pracy na odległość.”
Potem, gdy przyjdzie kolej na uczniów to pozwólcie im na realizację jednego ze szkolnych projektów na odległość. Praca metodą projektu jest przecież obecna w szkole. Teraz dodajemy do niej nowy wymiar: geograficzne rozproszenie uczestników.
Jak rozumiem, że to jest dla Was wyzwanie. Już metoda projektu jest dla wielu z Was czymś obcym i dziwnym. O ile w międzynarodowym biznesie jest to dość oczywiste, o tyle w rodzimych firmach różnie to wygląda, zaś w instytucjach administracji i edukacji patrzenie na przedsięwzięcia jak na projekty jest rewolucją. Wiem o tym i pewno jeden z odcinków Talentovni poświęcę moim doświadczeniom w zarządzaniu projektami przetłumaczonym dla młodzieży.
Teraz wróćmy do pracy na odległość. Uczniowie realizują projekt w zakresie i ramach czasowych takich samych jakby robili to w klasie. Lecz spotkania, burze mózgów, raportowanie ze stanu zbierania materiałów i osiągania kolejnych etapów projektu będzie się tu odbywać przy użyciu innych niż zwykle technik. Czyli narzędzia mają tu kluczowe znaczenie.
Jakimi narzędziami realizować zdalne projekty w szkole?
Uważam, że mamy do dyspozycji tak dobre bezpłatne narzędzia, iż cała impreza może się odbyć bez wydania grosza. W swoich przedsięwzięciach biznesowych korzystałem z palety narzędzi, zarówno darmowych, jak i takich, które kosztowały tysiące dolarów. Powodzenie pracy na odległość zależało od różnych czynników, lecz fakt używania bezpłatnych rozwiązań był bez znaczenia.
Potrzebujemy możliwości dzwonienia do kilku osób jednocześnie. Czasem miło będzie zobaczyć na ekranie twarz rozmówcy, lub to co ma swoim komputerze. Do tego idealnie przyda się Skype. Jego funkcje połączeń konferencyjnych, wideo i udostępniania ekranu wiele razy służyły mi w projektach komercyjnych. W szkole też sobie poradzą.
Rozpisanie ram projektu radziłbym zrobić w tabeli, z której mogą korzystać uczestnicy w rozmaitych miejscach. Radzę skorzystać z Google Docs. Stwórzcie tam arkusz kalkulacyjny, w którym wpiszecie kroki i etapy swojego projektu. Potem dajcie dostęp uczestnikom. Zaś sami uczestnicy poza wymianą emaili, dobrze jak skorzystają z możliwości zespołowej pracy z dokumentami tekstowymi i prezentacjami w Google Docs. Google Doc daje doskonałą próbkę narzędzi z jakich międzynarodowe firmy korzystają do pracy na odległość.
Jeśli spodobał Wam się pomysł, a potrzebujecie więcej szczegółów, lub mojej pomocy, to piszcie w komentarzach Talentovni, albo ślijcie emaile na bernard[at]talentovnia.com lub dzwońcie na 721 569 721.
________________________________________________________________________
Rozumiem, że mój tekst o wykorzystaniu darmowych narzędzi brzmi dziwnie w kraju, gdzie biedne szkoły są zasypywane drogimi laptopami, a ostatnio iPadami jako rzekomymi narzędziami dla edukacji informatycznej.
Bezpośrednim bodźcem do jego napisania była wiadomość prasowa, że rząd planował kupić przenośne komputery wszystkim zaczynającym podstawówkę. Tak koszmarny pomysł zmarnowania pieniędzy w naszym biednym kraju wbił mnie w fotel. Moim zdaniem pomysł ten jest przejawem wielkiej troski o edukację technologiczną naszych dzieci, przy jednoczesnym braku elementarnego pojęcia na czym ta edukacja ma polegać.
Kiedyś laboratoria językowe w szkołach miały sprawić, że szkoła nauczy swobodnego posługiwania się językami. Teraz wydawanie miliarda na sprzęt i oprogramowanie komputerowe ma sprawić, że absolwenci wejdą na rynek pracy z kompetencjami powszechnie oczekiwanymi w firmach.
Patrzę i dziwię się. W moim przekonaniu najważniejsze jest to kto, jak i czego będzie uczył. Czyli inwestujmy w nauczycieli, dbajmy o ich kompetencje, przyciągajmy do pracy w szkołach mądrych nauczycieli. Zaś wydatki na sprzęt są moim zdaniem drugorzędne.
Tylko skąd urzędnicy planujący wydatki na edukację mają mieć o tym pojęcie?
Przypuszczam, że świat nowoczesnego biznesu znają jedynie z ekranu telewizora lub przekoloryzowanych opowiadań znajomych. To za mało, aby zaprojektować ścieżkę przygotowań młodzieży do pracy.
Pewno ja i ludzie mojego pokroju mogą pomóc. Dlatego dzielę się w Talentovni tym czego doświadczam w pracy i czego prawdopodobnie coraz więcej osób będzie potrzebować na rynku pracy.
Myślę, że warto opisać pomysły wynikające z praktyki.
Od kilkunastu lat działam w międzynarodowym biznesie. Kilka lat mieszkałem za granicą. Realizowałem projekty w kilkudziesięciu krajach. Myślę, że mam podstawy, by pisać o pomysłach na to czego, moim zdaniem, będą potrzebować uczniowie, gdy wejdą w świat dorosłych.
W szczęśliwym życiu ważne okazują się cnoty i siły charakteru.
Brzmi staroświecko? Nic bardziej mylnego. Jest to współczesny język psychologii ostatniej dekady.
Zdaniem Martina Seligmana, i jego kolegów po fachu, rozwijając dobre życie warto skupić się na następujących 6 cnotach i 24 siłach charakteru:
1. Mądrość i wiedza: twórczość, ciekawość, otwartość umysłu, zamiłowanie do zdobywania wiedzy, perspektywa.
2. Odwaga: dzielność, wytrwałość, prawość, witalność..
3. Humanitaryzm: miłość, dobroć, inteligencja społeczna.
4. Sprawiedliwość: zdolność do współpracy, bezstronność, zdolność do przewodzenia grupie.
5. Umiar: wielkoduszność i miłosierdzie, pokora i skromność, rozwaga, samoregulacja.
6. Transcendencja: docenianie piękna i doskonałości, wdzięczność, nadzieja, humor, duchowość.
Powyższy zestaw jest klasyfikacją psychologii pozytywnej. Temat ciekawie wypłynął podczas niedawnego spotkania koleżeńskiego. Zastanawialiśmy się jak opisać wymiary warte rozwijania u dzieci i młodzieży. Wtedy kolega opowiedział nam o psychologii pozytywnej.
Mówił o rozwijaniu sił poznawczych związanych z nabywaniem i wykorzystaniem wiedzy. Potem o siłach emocjonalnych pomagających osiągać cele. Dalej były siły interpersonalne z przyjacielskim nastawieniem na innych oraz siły “obywatelskie” leżące u podstaw zdrowej społeczności. Zestaw zamykały siły chroniące przed przekraczaniem granic oraz takie, które odnoszą człowieka do wyższej rzeczywistości.
Tenże kolega, pożyczył mi też tekst, z periodyku “Studia z psychologii w KUL. Tom 14″, gdzie Bożena Gulla i Kinga Tucholska na kilkunastu stronach przystępnie przybliżyły psychologię pozytywną. Jeżeli jesteś zainteresowany, to tu jest link do wersji PDF: http://www.kul.pl/files/208/8_t-14-2-art.pdf
Bowiem zgodnie z formułą Talentovni jedynie dotykam tematu. Może warto więcej poczytać o związku cnót ze szczęśliwym życiem.
Świat męski, świat żeński.
05/11/10
“Siatkówka oka dziewczyny jest zbudowana zdecydowanie inaczej, niż siatkówka oka chłopca. Gdy dziewczyna i chłopak spoglądają na ten sam krajobraz widzą zdecydowanie różne obrazy. Dziewczyny i chłopcy także inaczej słyszą. Te różnice powodują poważne konsekwencje w wyborze najlepszych metod edukacyjnych, a także w skutecznym rodzicielstwie.” – tak twierdzi Leonard Sax, w swojej książce “Why Gender Matters” (“Dlaczego płeć ma znaczenie”)
Gdy mówimy o odkrywaniu i rozwijaniu swojego powołania to idziemy swoją indywidualną drogą. Bez względu na to, czy jestem kobietą czy mężczyzną, jestem przede wszystkim człowiekiem. Lecz w swoim męskim lub żeńskim człowieczeństwie różnimy się. Różnice między płciami są naszym bogactwem, dodają światu kolorytu i różnorodności. Różnice między płciami widać w stosunku do sytuacji ryzykownych, w podejściu do rozwiązywaniu problemów, czy w podejmowaniu inicjatywy.
Także w wymiarze wychowania, rola ojca (oraz dziadka, nauczyciela lub trenera) jest szczególna w przypadku rozwoju chłopaka. Jest to inna rola niż rola matki (czy babci lub nauczycielki) w rozwoju dziewczyny.
Psychologowie mówią, że każdy z nas ma trochę cech męskich i trochę żeńskich. Są mężczyźni potrafiący doskonale odczytać, kiedy inny człowiek jest w potrzebie i wymaga pomocy. Bywają kobiety, które obrażają się, gdy przegrają w grze planszowej. Lecz mimo to jest wyraźna różnica między tym jak funkcjonuje i postrzega świat typowy chłopak i typowa dziewczyna.
Starocie mają klasę.
08/10/10
Czy potrzebujemy bez przerwy kupować nowe ubrania? Czy potrzebujemy co parę lat zmieniać rodzinny samochód?
Dostrzegam, że solidne stare przedmioty potrafią nam dobrze i z klasą służyć.
Może warto o tym chwilę pomyśleć.
Jak mądrze roztrwonić dni.
17/09/10
Budzić się każdego ranka z uśmiechem na twarzy;
witać dzień z szacunkiem dla kryjących się w nim możliwości;
przystępować do pracy z jasnym umysłem;
mieć stale przed oczyma, nawet w małych rzeczach, Cel Ostateczny, dla którego pracuję;
witać mężczyzn i kobiety z uśmiechem na ustach i miłością w sercu;
być łagodnym, dobrym, uprzejmym o każdej porze;
przyjmować noc ze zmęczeniem, które przyzywa snu i
z radością pochodzącą z dobrze wykonanej pracy -
oto jak pragnę mądrze roztrwonić me dni.
- Thomas Dekker (1572–1632)
________________________________________________________________________
To awaken each morning with a smile brightening my face;
to greet the day with reverence for the opportunities it contains;
to approach my work with a clean mind;
to hold ever before me, even in the doing of little things, the Ultimate Purpose toward which I am working;
to meet men and women with laughter on my lips and love in my heart;
to be gentle, kind, and courteous through all the hours;
to approach the night with weariness that ever woos sleep and the joy
that comes from work well done –
this is how I desire to waste wisely my days.
foto: http://attic24.typepad.com/
Warto się napocić.
10/09/10
“Im więcej się napocisz w czasie pokoju, tym mniej będziesz krwawił w czasie wojny.”
Inaczej mówiąc, w czasie prawdziwych wyzwań okazuje się na ile wykorzystaliśmy czas pracy i przygotowań.
Generałowie lubią powtarzać powyższy cytat – pochodzący podobno z Azji – motywując żołnierzy do ćwiczeń. Oni mówią o pocie i krwi w znaczeniu dosłownym: na poligonie i na froncie.
Dla mnie ma to przenośne znaczenie. Wiem, że im więcej pracy włożę w przygotowania, tym spokojniej osiągnę swój cel, gdy dojdzie do momentu rozliczeń. Jeśli systematycznie będę dbał o swoje ciało to tym spokojniej przejdę okres masowych chorób. Jeśli wolny czas spędzę na czytaniu książek na temat, który jest moją pasją, to dobrze poprowadzę projekt z tej dziedziny. Jeśli będą dbał o przyjaciół i budował z nimi dobre relacje, to w momencie wyzwań życiowych zawsze znajdę kogoś, kto mnie wesprze.
Momenty rozliczeń nieuchronnie nadchodzą. Wtedy okazuje się ile napociliśmy. Wtedy jest sprawdzian z tego, na ile napociliśmy się w czasie spokojnych, słonecznych dni.
Gdy znalazłem cytat, od którego zacząłem ten tekst, skojarzył mi się z wierszem Szymborskiej, w którym napisała “tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.” Pisała to na cześć kobiety, za zawodu nauczycielki, która będąc świadkiem pożaru trzy razy wchodziła w płomienie, aby wynosić z budynku obce dzieci. Tłem wiersza była ekstremalna sytuacja, w której znalazła się zupełnie zwyczajna osoba.
Rozumiem to szerzej i przykładam także do o wiele bardzie prozaicznych sprawdzianów. Myślę, że we wszelkich trudnych momentach zapoznajemy się ze sobą. Jesteśmy wtedy sprawdzani.
Zwykle życie gra z nami fair. Mamy wybór: albo wykrwawimy się w momentach zmagań, albo napocimy się w spokojnym okresie.
Spal swoje problemy.
20/08/10
Złość piękności szkodzi. Jeśli nosimy w sobie złość, gniewamy się na kogoś kto wyrządził nam krzywdę, udręczamy się czymś co się stało dawno temu, to sami sobie robimy krzywdę.
Nasze myśli, nasza uwaga i energia życiowa uciekają w stronę zmartwień. Zamiast rozwijać piękno swojego życia tracimy czas na rozdrapywanie ran.
Szkoda życia na takie pożeracze energii. Zamknijmy stare rozdziały, wybaczmy tym, którzy zadali nam ból i twórczo rozwijajmy swoje talenty.
Pewno łatwiej o tym powiedzieć niż to wykonać.
Myślę, że umiejętność bezwarunkowego wybaczenia i miłości są kluczem do zamknięcia starych rozdziałów. Sam przez lata nosiłem w sobie żal do nauczyciela, który mocno dał mi w kość. Po latach, na jego wspomnienie gotowały się we mnie emocje i czułem ładunek żalu. Dopiero po latach wróciłem do tej starej historii, wybaczyłem co było do wybaczenia i wielki kamień spadł mi z serca.
Do dzisiejszego artykułu zainspirowała mnie koleżanka, która w ostatnich dniach chodziła naładowana ogromnym ładunkiem żalu, poczucia niesprawiedliwości i złości do matki swojego faceta. Ta masa emocji wyraźnie ją męczyła i rozpraszała. Gdy patrzyłem na jej męczarnie to niemal fizycznie czułem jak ją to wyniszcza. Rozmawialiśmy o tym we trójkę, wraz z naszym wspólnym kolegą. Na zakończenie rzuciłem koleżance pomysł: „Po prostu ją pokochaj!” Mam nadzieję, że podziała.
Ćwiczenie: Jak sobie chcesz ułatwić zamknięcie wypalających Cię problemów to je dosłownie spal. Wypisz na kartce to co Cię męczy, potem wsadź kartę to miski lub żaroodpornego pojemnika i spal. Takie symboliczne zamknięcie spraw może pomóc w ich faktycznym załatwieniu.
Pogoda ducha.
13/08/10
Boże, obdarz mnie pogodą ducha
Abym zaakceptował to czego nie mogę zmienić;
Odwagą, abym zmieniał to co mogę zmienić;
I mądrością, abym wiedział jak odróżnić jedno od drugiego.
Może w powyższych słowach jest klucz do życiowej harmonii i skuteczności w zmienianiu świata?
Gdy pogodnie i z dystansem podejdę do tego na co nie warto się porywać, to swoją energię skupię tam, gdzie wiele zdziałam.
Jedna pułapka tkwi w zbyt łatwym rezygnowaniu z ambitnych zadań w przekonaniu, że nas przerastają. Inny potrzask to odważne porywanie się na akcje, które pochłoną nasze życie, a niczego nie zmienią.
Niezbędny bywa wtedy zdrowy rozsądek i dobra ocena sytuacji. Życiowa mądrość jest kompasem, który na mapie życia odróżnia ślepe uliczki od dobrych dróg budowania lepszego świata.
________________________________________________________________________
Tekst, który zacytowałem na wstępie jest znany po angielsku jako “Serenity Prayer”, czyli “Modlitwa o pogodność” lub może “Modlitwa pogody ducha”. Myślę, że pogoda ducha, z odwagą i mądrością to dobrze dobrana trójka.
“Modlitwa pogody ducha” ma kilka wersji, występuje w różnych tłumaczeniach i jest przypisywana rozmaitym autorom.
Na świecie Reinhold Niebuhr jest zwykle podawany jako autor. Podczas, gdy w Polsce słyszałem jak tekst był przypisywany świętemu Franciszkowi z Asyżu, Tomaszowi z Akwinu lub Markowi Aureliuszowi.
Poniżej angielska wersja “Serenity Prayer”, którą posłużyłem się przygotowując ten artykuł:
God, grant me the serenity
To accept the things I cannot change;
Courage to change the things I can;
And wisdom to know the difference.
Oraz jest rozszerzona wersja:
God, grant us the…
Serenity to accept things we cannot change,
Courage to change the things we can, and the
Wisdom to know the difference
Patience for the things that take time
Appreciation for all that we have, and
Tolerance for those with different struggles
Freedom to live beyond the limitations of our past ways, the
Ability to feel your love for us and our love for each other and the
Strength to get up and try again even when we feel it is hopeless.
