Co my tu mamy?
Siedem najnowszych
- Nie nazywajmy złymi przeżyć trudnych.
- Nie wiem czego chcę, brak mi piątej klepki i mam przewrócone w głowie.
- Kto by umiejętnie kierował tylko samym sobą, ten też spełniłby swe zadanie.
- Bliski mu pies i ptak, równy motyl i kwiat, w kamyku i muszelce odnajduje brata.
- Podczas głosowania i wyborów pan Fulton czytywał dwie gazety, żeby lepiej wiedzieć, na kogo głosować.
- Ale od nas zależy, żeby w szkole lubieć się, poznać się i pomagać sobie wzajemnie.
- Edukacja umierania.
Najnowsze komentarze
- Bernard o Zaadoptuj dom dziecka.
- Joanna o Zaadoptuj dom dziecka.
- Rita o Zaadoptuj dom dziecka.
- przemlo o Test trzech kół – czyli co robić w życiu?
- Rita o Świat męski, świat żeński.
- Rita o Psychologiczna mapa rozwoju człowieka.
- Aneta Babiuk-Massalska o Mózg i serce nie stanowią dwóch odrębnych pudeł, worków czy magazynów…
Artykuły wg miesiąca
- Luty 2012 (2)
- Styczeń 2012 (4)
- Sierpień 2011 (1)
- Lipiec 2011 (1)
- Maj 2011 (1)
- Kwiecień 2011 (1)
- Marzec 2011 (1)
- Luty 2011 (1)
- Styczeń 2011 (1)
- Grudzień 2010 (1)
- Listopad 2010 (1)
- Październik 2010 (3)
- Wrzesień 2010 (4)
- Sierpień 2010 (4)
- Lipiec 2010 (5)
- Czerwiec 2010 (4)
- Maj 2010 (4)
- Kwiecień 2010 (5)
- Marzec 2010 (4)
- Luty 2010 (4)
- Styczeń 2010 (3)
Tematy
Linki
- FranklinCovey Edukacja na FB
- Ken Robinson w wykładzie o potrzebie kreatywności w szkole (PL napisy).
- Test dominacji półkul mózgu
Google Translate
“Szkoła ma za zadanie kształcić, rodzina – wychowywać” – oto jeden z banalniejszych frazesów, wyhodowanych przez przewrotnych stronników szkoły niezależnej od czasu i przestrzeni, szkoły, która by służyła czystej jeno wiedzy bez wszelkiego politycznego zabarwienia, innymi słowy, szkoły na księżycu.
Stanowisko, przyznać należy, bardzo wygodne, ale i bezwzględnie kłamliwe; czas byłby wielki już wiedzieć, że mózg i serce nie stanowią dwóch odrębnych pudeł, worków czy magazynów, z których jeden jest składem nabytych wiadomości, a drugi – oranżerią zaszczepionych cnót charakteru. Szkoła zarówno uczy i wychowuje (…)
O przeciążeniu szkolnym uczona Europa biblioteki mnogie wypisała; a cała ta zawiła kwestia rozwiązuje się łatwo i szybko, jeśli zgodzimy się przyjąć za zasadę, że zadaniem szkół średnich nie jest nauka, a rozwój dzieci, nie jest napychanie głów bezużytecznym balastem, a przygotowanie ich do życia, w które mają wstąpić jako ludzie dojrzali. Czyż nie jest komicznym fakt, że patent dojrzałości wydaje szkoła na tej zasadzie, że uczeń umie posługiwać się logarytmami, objaśnić zjawisko zaćmienia księżyca. Dojrzałym ponoć jest ten, kto wie, po co żyje, jaki jest jego stosunek do ogółu ludzi i historii ludzkości – i w myśl tego postępuje.
Szkoła winna być kuźnicą, gdzie wykuwają sie najświętrze hasła, przepływać winno przez nią wszystko co daje życie – ona najgłośniej wołać winna o prawa człowieka, piętnować najśmielej i najbezwzględniej to, co jest w nim zabagnionego. A uczynić to może tylko szkoła nie reperowana, sztukowana i odświeżana, a szkoła z gruntu inna, z gruntu – nie z księżyca – nie taka jaką widzimy dziś wszędzie.
Janusz Korczak, “Szkoła współczesna” 1905
________________________________________________________________________
Przeczytałem słowa Korczaka ponad sto lat po ich napisaniu. Trudno byłoby mi ubrać we własne słowa przemyślenia o dzisiejszej szkole trafniej, niż to co przelał na papier ten wspaniały człowiek. Publikuję tylko fragment tekstu “Szkoły współczesnej”. Serdecznie polecam całość. Prace Korczaka były ostatni raz publikowane chyba ćwierć wieku temu, więc jak trudno Wam będzie dotrzeć do tekstu to chętnie wyślę skan.
1 komentarz
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.
Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Dziękuję za wpis o szkole z Korczaka!
Korzystam z zaproszenia i bardzo proszę o skan
komentarz - autor: Aneta Babiuk-Massalska — 03-04-2011 @ 23:05