Co my tu mamy?
Siedem najnowszych
- Nie nazywajmy złymi przeżyć trudnych.
- Nie wiem czego chcę, brak mi piątej klepki i mam przewrócone w głowie.
- Kto by umiejętnie kierował tylko samym sobą, ten też spełniłby swe zadanie.
- Bliski mu pies i ptak, równy motyl i kwiat, w kamyku i muszelce odnajduje brata.
- Podczas głosowania i wyborów pan Fulton czytywał dwie gazety, żeby lepiej wiedzieć, na kogo głosować.
- Ale od nas zależy, żeby w szkole lubieć się, poznać się i pomagać sobie wzajemnie.
- Edukacja umierania.
Najnowsze komentarze
- Bernard o Zaadoptuj dom dziecka.
- Joanna o Zaadoptuj dom dziecka.
- Rita o Zaadoptuj dom dziecka.
- przemlo o Test trzech kół – czyli co robić w życiu?
- Rita o Świat męski, świat żeński.
- Rita o Psychologiczna mapa rozwoju człowieka.
- Aneta Babiuk-Massalska o Mózg i serce nie stanowią dwóch odrębnych pudeł, worków czy magazynów…
Artykuły wg miesiąca
- Luty 2012 (2)
- Styczeń 2012 (4)
- Sierpień 2011 (1)
- Lipiec 2011 (1)
- Maj 2011 (1)
- Kwiecień 2011 (1)
- Marzec 2011 (1)
- Luty 2011 (1)
- Styczeń 2011 (1)
- Grudzień 2010 (1)
- Listopad 2010 (1)
- Październik 2010 (3)
- Wrzesień 2010 (4)
- Sierpień 2010 (4)
- Lipiec 2010 (5)
- Czerwiec 2010 (4)
- Maj 2010 (4)
- Kwiecień 2010 (5)
- Marzec 2010 (4)
- Luty 2010 (4)
- Styczeń 2010 (3)
Tematy
Linki
- FranklinCovey Edukacja na FB
- Ken Robinson w wykładzie o potrzebie kreatywności w szkole (PL napisy).
- Test dominacji półkul mózgu
Google Translate
Spal swoje problemy.
20/08/10
Złość piękności szkodzi. Jeśli nosimy w sobie złość, gniewamy się na kogoś kto wyrządził nam krzywdę, udręczamy się czymś co się stało dawno temu, to sami sobie robimy krzywdę.
Nasze myśli, nasza uwaga i energia życiowa uciekają w stronę zmartwień. Zamiast rozwijać piękno swojego życia tracimy czas na rozdrapywanie ran.
Szkoda życia na takie pożeracze energii. Zamknijmy stare rozdziały, wybaczmy tym, którzy zadali nam ból i twórczo rozwijajmy swoje talenty.
Pewno łatwiej o tym powiedzieć niż to wykonać.
Myślę, że umiejętność bezwarunkowego wybaczenia i miłości są kluczem do zamknięcia starych rozdziałów. Sam przez lata nosiłem w sobie żal do nauczyciela, który mocno dał mi w kość. Po latach, na jego wspomnienie gotowały się we mnie emocje i czułem ładunek żalu. Dopiero po latach wróciłem do tej starej historii, wybaczyłem co było do wybaczenia i wielki kamień spadł mi z serca.
Do dzisiejszego artykułu zainspirowała mnie koleżanka, która w ostatnich dniach chodziła naładowana ogromnym ładunkiem żalu, poczucia niesprawiedliwości i złości do matki swojego faceta. Ta masa emocji wyraźnie ją męczyła i rozpraszała. Gdy patrzyłem na jej męczarnie to niemal fizycznie czułem jak ją to wyniszcza. Rozmawialiśmy o tym we trójkę, wraz z naszym wspólnym kolegą. Na zakończenie rzuciłem koleżance pomysł: „Po prostu ją pokochaj!” Mam nadzieję, że podziała.
Ćwiczenie: Jak sobie chcesz ułatwić zamknięcie wypalających Cię problemów to je dosłownie spal. Wypisz na kartce to co Cię męczy, potem wsadź kartę to miski lub żaroodpornego pojemnika i spal. Takie symboliczne zamknięcie spraw może pomóc w ich faktycznym załatwieniu.
2 komentarzy
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.
Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Mnie uczono za młodu, że przebaczenie jest darem, o które trzeba prosić. Niestety wielu krzywdzicieli nie przejmuje się ranami jakie zadało innym. Ich przecież nie boli. A stara prawda mówi, że najpierw trzeba przejść rachunek sumienia, potem żal za to co się zrobiło, następnie powziąć silną decyzję o poprawie, następnie wyznać ofierze, że się ją skrzywdziło by na koniec zadośćuczynić za wyrządzone zło i uzyskać przebaczenie. Jak jednak uzyskać przebaczenie w świecie, który coraz mniej mówi o winie a coraz więcej o “uwarunkowaniach”, “problemach” i “społecznej odpowiedzialności”? W świcie gdzie zaciera się różnicę między złem i dobrem?
komentarz - autor: Cezar — 20-08-2010 @ 21:37
Najpierw odniosę się do komentarza. Sądzę, że religia katolicka wyrządza więcej szkody, niż dobra. Nie mam tu na myśli palenia ludzi na stosie, czy mordowania w imię boże, lecz współczesne problemy, które są pochodną tej religii, także w wymiarze jednostkowym. Mówienie o winie to niestety konieczność dla katolika w kontekście wybaczania. To przykre.
A teraz wracam do artykułu: pewnie, że trzeba wybaczać. Wokół tego powstały cale systemy filozoficzno – praktyczne. Przebaczanie ma wartość dla osoby wybaczającej – polecam lekturę książek Andrew Matthews’a. Nie to nie jest ani psycholog, ani kaznodzieja – to jest rysownik
pozdrawiaM
komentarz - autor: Marek — 23-11-2010 @ 18:42