Tweeter button
Facebook button
Technorati button
Linkedin button

Co my tu mamy?

Siedem najnowszych

Najnowsze komentarze

Artykuły wg miesiąca

Tematy

Artykuł ByćNajlepszym ByćSobą ByćZLudźmi DlaNasto DlaRodziców Dziecko FranklinCovey Internet Korczak media Mózg Narzędzia Prezentacja RynekPracy Szkoła Test Tłumaczenie Ćwiczenia

Linki

Google Translate

Jednym ze sposobów na ograniczenie wydatków jest rozpoczęcie płacenia za wszystko gotówką. Gotówka jest bardziej bezpośrednia. Sprawia, że myślisz co kupujesz. Zdasz sobie pewno sprawę, że wydajesz w ten sposób mniej, niż przy używaniu kart kredytowych. Każdy możliwy zakup będziesz ostrożnej rozważał, nieprzewidziane “konieczności” staną się mniej konieczne, a duże zakupy zostaną przypuszczalnie odłożone, zmuszając Cię do pomyślenia jak się bez nich obejść. Jack Canfield “The Success Principles: How to Get from Where You Are to Where You Want to Be”

Podoba mi się pomysł Canfielda. Sam od jakiegoś czasu chodzę na zakupy z gotówką. Kiedyś odkryłem wygodę kart płatniczych. Kupowałem to co było potrzebne i dawałem sprzedawcy kawałek plastiku. Faktycznie wydawałem wtedy dużo więcej niż obecnie. Bez względu na to czy mam lat czterdzieści czy czternaście, powstrzymywanie się od gromadzenia niepotrzebnych przedmiotów jest trudne. Płacenia kartą, korzystanie z debetu,  kredyty i pożyczki, są pułapkami mogącymi prowadzić do utraty kontroli nad swoimi finansami.

Przypuszczam, że nastolatkom trudniej utrzymać dyscyplinę zakupową niż osobie dorosłej. Lecz już od trzynastego roku życia można dostać kartę płatniczą. Zamiast tego proponuję: płać gotówką i czuj jak wydajesz pieniądze.

Złość piękności szkodzi. Jeśli nosimy w sobie złość, gniewamy się na kogoś kto wyrządził nam krzywdę, udręczamy się czymś co się stało dawno temu, to sami sobie robimy krzywdę.

Nasze myśli, nasza uwaga i energia życiowa uciekają w stronę zmartwień. Zamiast rozwijać piękno swojego życia tracimy czas na rozdrapywanie ran.

Szkoda życia na takie pożeracze energii. Zamknijmy stare rozdziały, wybaczmy tym, którzy zadali nam ból i twórczo rozwijajmy swoje talenty.
Pewno łatwiej o tym powiedzieć niż to wykonać.

Myślę, że umiejętność bezwarunkowego wybaczenia i miłości są kluczem do zamknięcia starych rozdziałów. Sam przez lata nosiłem w sobie żal do nauczyciela, który mocno dał mi w kość. Po latach, na jego wspomnienie gotowały się we mnie emocje i czułem ładunek żalu. Dopiero po latach wróciłem do tej starej historii, wybaczyłem co było do wybaczenia i wielki kamień spadł mi z serca.

Do dzisiejszego artykułu zainspirowała mnie koleżanka, która w ostatnich dniach chodziła naładowana ogromnym ładunkiem żalu, poczucia niesprawiedliwości i złości do matki swojego faceta. Ta masa emocji wyraźnie ją męczyła i rozpraszała. Gdy patrzyłem na jej męczarnie to niemal fizycznie czułem jak ją to wyniszcza. Rozmawialiśmy o tym we trójkę, wraz z naszym wspólnym kolegą. Na zakończenie rzuciłem koleżance pomysł: „Po prostu ją pokochaj!” Mam nadzieję, że podziała.

Ćwiczenie: Jak sobie chcesz ułatwić zamknięcie wypalających Cię problemów to je dosłownie spal. Wypisz na kartce to co Cię męczy, potem wsadź kartę to miski lub żaroodpornego pojemnika i spal. Takie symboliczne zamknięcie spraw może pomóc w ich faktycznym załatwieniu.

Pogoda ducha.

13/08/10

Boże, obdarz mnie pogodą ducha
Abym zaakceptował to czego nie mogę zmienić;
Odwagą, abym zmieniał to co mogę zmienić;
I mądrością, abym wiedział jak odróżnić jedno od drugiego.

Może w powyższych słowach jest klucz do życiowej harmonii i skuteczności w zmienianiu świata?
Gdy pogodnie i z dystansem podejdę do tego na co nie warto się porywać, to swoją energię skupię tam, gdzie wiele zdziałam.
Jedna pułapka tkwi w zbyt łatwym rezygnowaniu z ambitnych zadań w przekonaniu, że nas przerastają. Inny potrzask to odważne porywanie się na akcje, które pochłoną nasze życie, a niczego nie zmienią.
Niezbędny bywa wtedy zdrowy rozsądek i dobra ocena sytuacji. Życiowa mądrość jest kompasem, który na mapie życia odróżnia ślepe uliczki od dobrych dróg budowania lepszego świata.

________________________________________________________________________

Tekst, który zacytowałem na wstępie jest znany po angielsku jako “Serenity Prayer”, czyli “Modlitwa o pogodność” lub może “Modlitwa pogody ducha”. Myślę, że pogoda ducha, z odwagą i mądrością to dobrze dobrana trójka.

“Modlitwa pogody ducha” ma kilka wersji, występuje w różnych tłumaczeniach i jest przypisywana rozmaitym autorom.
Na świecie Reinhold Niebuhr jest zwykle podawany jako autor. Podczas, gdy w Polsce słyszałem jak tekst był przypisywany świętemu Franciszkowi z Asyżu, Tomaszowi z Akwinu lub Markowi Aureliuszowi.

Poniżej angielska wersja “Serenity Prayer”, którą posłużyłem się przygotowując ten artykuł:

God, grant me the serenity
To accept the things I cannot change;
Courage to change the things I can;
And wisdom to know the difference.

Oraz jest rozszerzona wersja:

God, grant us the…
Serenity to accept things we cannot change,
Courage to change the things we can, and the
Wisdom to know the difference
Patience for the things that take time
Appreciation for all that we have, and
Tolerance for those with different struggles
Freedom to live beyond the limitations of our past ways, the
Ability to feel your love for us and our love for each other and the
Strength to get up and try again even when we feel it is hopeless.

Nasze marzenia z dni, gdy mieliśmy kilka lub kilkanaście lat mogą wiele znaczyć w dorosłym życiu.
Część (a może wielu) dorosłych rozpoczynających samodzielne życie wpada w pęd dyktowany modą, otoczeniem i stylem życia propagowanym przez media. Bywa, że w tym pędzie znajdują wiele radości, czują satysfakcję z budowania swojego życia w stylu  otoczenia.

Bywa, że wcześniej czy później przychodzi etap nadania życiu głębszego sensu. Kręci się to wokół myśli, “co mam do zrobienia na Ziemi?”, “co chcę po sobie zostawić na świecie?”.
Wtedy, aby odnaleźć odpowiedź, ważne okazuje się sedno, które jest i zawsze było w głębi naszego serca. Czyli to co napędzało nasze młodzieńcze pomysły.

Może uda nam się wtedy przypomnieć dziecięce marzenia.
Bo sedno marzeń zwykle pozostaje takie samo. Zmieniają się pomysły na realizację, lecz pozostaje to co było u podłoża, to co nas inspirowało, to czego chcieliśmy osiągnąć, za czym tęskniliśmy, co było porywem serca. Z tego pojawią się nasze wizje.

Jeśli masz naście lat to zachęcam Cię do spisania swoich marzeń. Wszelkich marzeń jakie nosisz w sercu lub jakie cisną Ci się na myśl. Zapisz je w takim miejscu, które przetrwa następne dekady. Czyli pisałbym raczej na kartce papieru, niż na dysku komputera.
Jak masz swoje pudełko ze skarbami to może tam umieść swoją listę marzeń.
Jeśli, Drogi Czytelniku, jesteś osobą dorosłą to zachęć swoje dzieci do zapisania swoich marzeń. Może dzieci opowiadają Ci o swoich marzeniach? Wtedy zrób to dla nich i zapisz im te marzenia.

Potem, gdy nadejdą dni odkurzania młodzieńczych marzeń, taka lista może być pięknym początkiem dalszego ciągu życia.