Tweeter button
Facebook button
Technorati button
Linkedin button

Co my tu mamy?

Siedem najnowszych

Najnowsze komentarze

Artykuły wg miesiąca

Tematy

Artykuł ByćNajlepszym ByćSobą ByćZLudźmi DlaNasto DlaRodziców Dziecko FranklinCovey Internet Korczak media Mózg Narzędzia Prezentacja RynekPracy Szkoła Test Tłumaczenie Ćwiczenia

Linki

Google Translate

Filozof Diogenes jadł soczewicę na kolację.
Zobaczył to filozof Arystyp, który żył wygodnie za cenę pochlebiania królowi.

Arystyp zwrócił się do niego:
- Gdybyś się nauczył być poddanym królowi, nie musiałbyś jeść tej dziadowskiej soczewicy.

Na to odpowiedział Diogenes:
- Gdybyś ty się był nauczył jeść soczewicę, nie musiałbyś przypochlebiać się królowi.

Powyższą historyjkę opowiedział Anthony de Mello w swoim tomiku “Śpiew ptaka”. Co to ma wspólnego z byciem sobą i rozwijaniem swoich talentów? Przecież nie ma w Polsce króla, a soczewicę mało kto u nas jada.

Jednak znam przynajmniej kilku polskich Diogenesów i wielu Arystypów. Ci pierwsi mawiają: “robię to co kocham; kasy z tego niewiele, ale mam tyle ile mi potrzeba i jestem szczęśliwy”.  Ci drudzy zwykle powtarzają, że przecież “wystarczy być elastycznym, dostosować się do tego co wymaga firma, a można żyć dostatnio i na wszystko sobie pozwolić”.

Pewno można też żyć wygodnie robiąc to co się kocha. Dostatek może przyjść jako wynik rozwijania swojej pasji życiowej. Lecz jak kocha się przede wszystkim wygodne życie, to trudno obudzić w sobie siły do robienia tego do czego jesteśmy powołani, do czego mamy wrodzone talenty.

Jak chcesz żyć swoim życiem, to bądź gotów podjąć skromne życie.

1 komentarz

  1. Mam przyjaciela-kompozytora, który mówi tak: raz w roku ZAIKS wypłaca mi ok. 10000zł. Na moje skromne potrzeby to wystarcza. Dorabiam koncertami i inną pracą. Co najważniejsze robię tylko to, co chcę. Nie idę na żadne kompromisy (on nie ma dzieci). Diogenes.
    mam znajomego kompozytora, który za jedną muzykę do spotu TV zgarnia 10000zł. On mówi tak: jak reżyser, albo koleś z agencji reklamowej mówi zamień tę trąbkę na akordeon to zamieniam. Dobrze płacą. Też nie ma dzieci, którym miałby służyć przykładem. Arystop.
    Dlatego własnie ja nie żyję z muzyki. Mam dwoje własnych dzieci i jeszcze dwoje “na doczepkę”.
    W każdym poradniku amerykańskim piszą; rób to, co kochasz, a pieniądze przyjdą. Nie przyjdą. Diabeł tkwi w szczegółach. Dlatego chcę napisać inny, polski poradnik, najlepiej adresowany do młodzieży, tak aby nie musiała zastępować starych nawyków nowymi:)
    PozdrawiaM

    komentarz - autor: Marek — 23-11-2010 @ 19:59

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.