Tweeter button
Facebook button
Technorati button
Linkedin button

Co my tu mamy?

Siedem najnowszych

Najnowsze komentarze

Artykuły wg miesiąca

Tematy

Artykuł ByćNajlepszym ByćSobą ByćZLudźmi DlaNasto DlaRodziców Dziecko FranklinCovey Internet Korczak media Mózg Narzędzia Prezentacja RynekPracy Szkoła Test Tłumaczenie Ćwiczenia

Linki

Google Translate

Wyobraź sobie, że wszystko co mówisz o innych osobach jest przez nich słyszane. Koleżanka słyszy co o niej mówisz do swojej przyjaciółki. To samo z osobami z rodziny, jak i z zupełnie obcymi ludźmi. Dasz radę przeżyć w takim świecie?
Wiem, że można tak żyć. Co więcej, takie podejście zdziała cuda w Twoich relacjach z ludźmi.

Chyba każdemu z nas zależy, aby inni darzyli nas zaufaniem i liczyli się z naszym zdaniem. Niektórym dobre stosunki z ludźmi przychodzą łatwo, wygląda jakby działo się to automatycznie. Inni, nim zyskają przyjaźń, potrzebują wyplenić ze swojego repertuaru zachowań takie zwyczaje, które odstraszają ludzi. Jednym ze skutecznych niszczycieli naszych zdolności społecznych jest obgadywanie innych za plecami.
Jakże częstym i fajnym zajęciem jest rozmawianie o innych ludziach, o tym co im się przydarzyło, co sądzimy o ich zachowaniu i jak to wpłynęło na nasze życie. Jak dobrze było by mówić tylko to co będziemy mieli odwagę powiedzieć w twarz.

Kiedyś wieczorem zostałem w biurze. Miałem do dokończenia jakiś dokument, nad którym łatwiej było się skupić w ciszy. Na prawie pustym piętrze pracowało jeszcze kilku kolegów. Nawiązała się rozmowa, zeszliśmy na temat naszej przełożonej i daliśmy upust frustracji w mocno złośliwych komentarzach. Po chwili, gdy wyszedłem na korytarz, zobaczyłem, że w sąsiednim pomieszczeniu była nasza szefowa – wróciła się do biura, bo chyba czegoś zapomniała. Drzwi były otwarte, trudno powiedzieć jak długo była świadkiem naszej rozmowy. To było jak zimny prysznic. Sytuacja nie miała dalszego ciągu, ale otrzeźwiła mnie. Wciąż bywam krytyczny i radykalny w swoich wypowiedziach, ale bardzo często, gdy mówię, mam w tyle głowy przypominacz, aby tylko tyle powiedzieć ile chciałbym w bezpośredniej rozmowie z tą osobą.
Dlaczego zakładanie, że inni słyszą co mówimy ma być lekarstwem na relacje z otoczeniem? Bo taka psychozabawa mocno stabilizuje nasze emocje. Jesteśmy cały czas w jednej i tej samej roli. Głosimy swoje sądy z przekonaniem i jesteśmy gotowi brać za nie odpowiedzialność. To ćwiczenie służy przede wszystkim nam samym, bo pomaga pewniej czuć się w swojej skórze. Miłym efektem ubocznym będzie to, że inni chętniej zadają się z osobą, która nie obgaduje. Bo jeśli nie obgadujesz innych przy mnie, to pewno mnie też nie obgadujesz za plecami.
Zatem chcesz być lubiana – zważaj na to jak mówisz o innych.

(Inspiracją do tego tego tekstu było zdanie Stephen’a Covey’a: “For the heart – assume everything you say about another, they can overhear; now speak accordingly.”)

Postaraj się przeżyć jeden dzień myśląc, że inni słyszą co o nich mówisz. Pod koniec dnia podsumuj go. Jak Ci poszło? Jak się czujesz?

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.