Tweeter button
Facebook button
Technorati button
Linkedin button

Co my tu mamy?

Siedem najnowszych

Najnowsze komentarze

Artykuły wg miesiąca

Tematy

Artykuł ByćNajlepszym ByćSobą ByćZLudźmi DlaNasto DlaRodziców Dziecko FranklinCovey Internet Korczak media Mózg Narzędzia Prezentacja RynekPracy Szkoła Test Tłumaczenie Ćwiczenia

Linki

Google Translate

Zdaniem mojego znajomego T., szpitale w Afryce pobierają dość spore opłaty od swoich wypłacalnych pacjentów, by potem, za zarobione pieniądze, móc opłacić świadczenia dla ludzi, których nie stać na leczenie. Sprawa murzyńskich szpitali przyszła mu do głowy, gdy rozmawialiśmy o programach edukacyjnych dla polskiej młodzieży.
Bowiem nieświadom, że korzystam z afrykańskich rozwiązań, użyłem ich jako sposobu na masowe wprowadzenie specjalnych programów dla polskiej młodzieży.

Rodzice płacący za edukację swoich pociech będą – oprócz finansowania pakietu zajęć, który wyposaży ich potomków w umiejętności otwierające drogę do bycia liderami na dowolnym odcinku rzeczywistości – fundować edukację dla niezamożnych uczniów.

Umiejętności, których będziemy uczyć to coś, co pozwoli absolwentom wyjść poza rolę realizatorów cudzych wizji. Coś co da im wiarę w siłę własnych pomysłów. Chcę przygotować młodych ludzi do tego, że jeśli tylko zechcą, to w przyszłości, będą jednoczyć wokół siebie osoby, z którymi będą dzielić wartości i którym będą służyć.
W moim przekonaniu jest to niezwykle cenna edukacja. Rodzice uważnie obserwujący mechanizmy wpływania na losy świata, niewątpliwie zechcą wyposażyć swoje latorośle w poczucie odpowiedzialności za rzeczywistość i umiejętności skutecznego zmieniania świata.

Lecz nie tylko rodziny, którym sprzyja fortuna wychowują dzieci mogące wziąć sprawy otoczenia w swoje ręce.
Co więcej, także daleko od Warszawy rosną przyszli przywódcy, o których będzie się pisać na pierwszych stronach światowych gazet.
Jednak edukacja wymaga pieniędzy, a zasoby materialne rozkładają się wybitnie nieproporcjonalnie. Bez względu na to czy mówimy o Polsce, czy o globie, to zawsze wychodzi na to, że garstka bogatych posiada większość wszelkiego dobra o jakim inni marzą.

W konsekwencji, zasobni rodzice mają i będą mieć dostęp do wszelkich rozwiązań edukacyjnych, które są w zasięgu ich portfela. Natomiast większość ciężko pracujących ojców uzna za osiągnięcie zdobycie pieniędzy na komplet obowiązkowych podręczników szkolnych dla swoich dzieci.

Myślę, że można to ciekawie zmienić sprzedając zamożniejszym rodzicom zajęcia, które wypełnią lukę w edukacji nawet najlepszych polskich szkół. Zaś zysk z tego przedsięwzięcia przeznaczać na realizowanie podobnego programu na terenach, gdzie programy rozwijające zdolności społeczne są poza finansowym zasięgiem rodziców.

Jak wszystko pójdzie dobrze to pierwsze takie działania ujrzą światło dzienne w przyszłym roku.

Dzielę się tymi myślami na tej stronie, bo zauważyłem, że trafia tu trochę osób, którym chodzi po głowie zaangażowanie się w ubogacanie polskiego krajobrazu edukacyjnego.
Jeśli temat Cię zainteresował to zachęcam do komentarzy lub do bezpośredniego kontaktu ze mną bernard(at)talentovnia.com.

“Siatkówka oka dziewczyny jest zbudowana zdecydowanie inaczej, niż siatkówka oka chłopca. Gdy dziewczyna i chłopak spoglądają na ten sam krajobraz widzą zdecydowanie różne obrazy. Dziewczyny i chłopcy także inaczej słyszą. Te różnice powodują poważne konsekwencje w wyborze najlepszych metod edukacyjnych, a także w skutecznym rodzicielstwie.” – tak twierdzi Leonard Sax, w swojej książce “Why Gender Matters” (“Dlaczego płeć ma znaczenie”)

Gdy mówimy o odkrywaniu i rozwijaniu swojego powołania to idziemy swoją indywidualną drogą. Bez względu na to, czy jestem kobietą czy mężczyzną, jestem przede wszystkim człowiekiem. Lecz w swoim męskim lub żeńskim człowieczeństwie różnimy się. Różnice między płciami są naszym bogactwem, dodają światu kolorytu i różnorodności. Różnice między płciami widać w stosunku do sytuacji ryzykownych, w podejściu do rozwiązywaniu problemów, czy w podejmowaniu inicjatywy.

Także w wymiarze wychowania, rola ojca (oraz dziadka, nauczyciela lub trenera) jest szczególna w przypadku rozwoju chłopaka. Jest to inna rola niż rola matki (czy babci lub nauczycielki) w rozwoju dziewczyny.

Psychologowie mówią, że każdy z nas ma trochę cech męskich i trochę żeńskich. Są mężczyźni potrafiący doskonale odczytać, kiedy inny człowiek jest w potrzebie i wymaga pomocy. Bywają kobiety, które obrażają się, gdy przegrają w grze planszowej. Lecz mimo to jest wyraźna różnica między tym jak funkcjonuje i postrzega świat typowy chłopak i typowa dziewczyna.

Jeśli rozmawialibyśmy za trzy lata, to co takiego musiałoby się wydarzyć przez te lata, abyś była zadowolona ze swojego rozwoju?
Jakim największym zagrożeniom będziesz musiała stawić czoła (i dać sobie z nimi radę), aby osiągnąć taki zadowalający poziom rozwoju?

Jakie są Twoje największe możliwości i okazje, na których powinnaś się skupić, i które powinnaś wykorzystać, aby dać sobie radę z zagrożeniami?

Jakie swoje mocne strony masz wzmocnić i doprowadzić do doskonałości, a jakie nowe umiejętności i zasoby będą Ci potrzebne, aby złapać swoje możliwości i okazje?

________________________________________________________________________

Powyższy zestaw pytań wyszperałem z książki Jacka Canfielda “The Success Principles”.

Czy potrzebujemy bez przerwy kupować nowe ubrania? Czy potrzebujemy co parę lat zmieniać rodzinny samochód?

Dostrzegam, że solidne stare przedmioty potrafią nam dobrze i z klasą służyć.
Może warto o tym chwilę pomyśleć.

Gdy zbieramy kilkuosobową grupę do burzy mózgów, rozwiązania zadania lub wspólnego wykonania jakiejś pracy to najważniejsze, aby w grupie byli ludzie o dobrym wyczuciu społecznym. Im wyższa umiejętność odczytywania sygnałów niewerbalnych, im lepsze rozumienie mimiki twarzy współpracowników tym więcej grupa osiągnie.
Jest też istotne, aby dyskusje i ustalenia odbywały się z równomiernym rozłożeniem udziału wszystkich uczestników grupy.
Tak naprawdę, to nie ma większego znaczenia, czy grupa składa się z ludzi wybitnie inteligentnych, ani czy jest tam szczególnie pomysłowy przywódca. Co więcej, zdominowanie komunikacji i działań grupy przez jedną, nawet ponadprzeciętną osobę, zwykle prowadzi do zaniżenia wspólnych wyników.
Czyli wyczucie społeczne i równomierne rozłożenie akcentów w grupie decydują o sukcesie.
________________________________________________________________________
Powyższe wnioski są podsumowaniem tekstu z najnowszego numeru tygodnika Science. Jest to raport z badania, w którym kilkaset osób podzielono na małe grupy, zadano im rozmaite zadania i analizowano związek grupowych osiągnięć z cechami członków zespołów.
Jeśli masz ochotę wysłuchać (po angielsku) kilkunastu minut wywiadu, w którym szefowa projektu badawczego przybliża wnioski, to tu znajdziesz link:
http://www.sciencemag.org/cgi/content/full/sci;science.1193147/DC2

Podczas prezentacji warto skorzystać z rąk – czyli z naturalnych pomocy technicznych, którymi obdarzyła nas natura. Ich użycie pomaga podkreślić, to co chcemy opowiedzieć.

Toastmasters International* sugerują szczególne wykorzystanie rąk w trzech sytuacjach:
1. Dla zobrazowania gestami dłoni rozmiaru, wagi, kształtu, kierunku lub położenia osób czy przedmiotów.
2. Dla podkreślenia istotności lub pilności tematu – wtedy lekko uderz pięścią w otwartą dłoń lub w blat stołu.
3. Dla porównania dwóch spraw – użyj wtedy dwóch rąk poruszanych równocześnie do pokazania podobieństw, lub odsuwaj ręce od siebie, aby zilustrować różnice.
________________________________________________________________________

*Toastmasters International jest organizacją, która pomaga w nauczaniu umiejętności przemawiania. Więcej informacji o tej organizacji na www.toastmasters.org oraz
www.toastmasters.org.pl .

Budzić się każdego ranka z uśmiechem na twarzy;
witać dzień z szacunkiem dla kryjących się w nim możliwości;
przystępować do pracy z jasnym umysłem;
mieć stale przed oczyma, nawet w małych rzeczach, Cel Ostateczny, dla którego pracuję;
witać mężczyzn i kobiety z uśmiechem na ustach i miłością w sercu;
być łagodnym, dobrym, uprzejmym o każdej porze;
przyjmować noc ze zmęczeniem, które przyzywa snu i
z radością pochodzącą z dobrze wykonanej pracy -
oto jak pragnę mądrze roztrwonić me dni.

- Thomas Dekker (1572–1632)

________________________________________________________________________

To awaken each morning with a smile brightening my face;
to greet the day with reverence for the opportunities it contains;
to approach my work with a clean mind;
to hold ever before me, even in the doing of little things, the Ultimate Purpose toward which I am working;
to meet men and women with laughter on my lips and love in my heart;
to be gentle, kind, and courteous through all the hours;
to approach the night with weariness that ever woos sleep and the joy
that comes from work well done –
this is how I desire to waste wisely my days.

foto: http://attic24.typepad.com/

“Im więcej się napocisz w czasie pokoju, tym mniej będziesz krwawił w czasie wojny.”

Inaczej mówiąc, w czasie prawdziwych wyzwań okazuje się na ile wykorzystaliśmy czas pracy i przygotowań.
Generałowie lubią powtarzać powyższy cytat – pochodzący podobno z Azji – motywując żołnierzy do ćwiczeń. Oni mówią o pocie i krwi w znaczeniu dosłownym: na poligonie i na froncie.
Dla mnie ma to przenośne znaczenie. Wiem, że im więcej pracy włożę w przygotowania, tym spokojniej osiągnę swój cel, gdy dojdzie do momentu rozliczeń. Jeśli systematycznie będę dbał o swoje ciało to tym spokojniej przejdę okres masowych chorób. Jeśli wolny czas spędzę na czytaniu książek na temat, który jest moją pasją, to dobrze poprowadzę projekt z tej dziedziny. Jeśli będą dbał o przyjaciół i budował z nimi dobre relacje, to w momencie wyzwań życiowych zawsze znajdę kogoś, kto mnie wesprze.
Momenty rozliczeń nieuchronnie nadchodzą. Wtedy okazuje się ile napociliśmy. Wtedy jest sprawdzian z tego, na ile napociliśmy się w czasie spokojnych, słonecznych dni.
Gdy znalazłem cytat, od którego zacząłem ten tekst, skojarzył mi się z wierszem Szymborskiej, w którym napisała “tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.” Pisała to na cześć kobiety, za zawodu nauczycielki, która będąc świadkiem pożaru trzy razy wchodziła w płomienie, aby wynosić z budynku obce dzieci. Tłem  wiersza była ekstremalna sytuacja, w której znalazła się zupełnie zwyczajna osoba.
Rozumiem to szerzej i przykładam także do o wiele bardzie prozaicznych sprawdzianów. Myślę, że we wszelkich trudnych momentach zapoznajemy się ze sobą. Jesteśmy wtedy sprawdzani.
Zwykle życie gra z nami fair. Mamy wybór: albo wykrwawimy się w momentach zmagań, albo napocimy się w spokojnym okresie.

Do napisania wypracowania lub opisania projektu możesz użyć OpenOffice.org Writer. Slajdy z prezentacją zrobisz z OpenOffice.org Impress. Są to darmowe programy doskonale zastępujące kosztowne komercyjne produkty.

OpenOffice jest dobrze znany wielu osobom. Na przykład, na naszych domowych pecetach korzystamy wyłącznie z tego pakietu biurowego. Piszę o tym, bo w szkołach wciąż zdarzają się pomysły, aby wymagać od uczniów kupowania Microsoft Office. Zatem tutaj zwracam się szczególnie do nauczycieli: pozwólcie uczniom korzystać z dobrego darmowego oprogramowania. Prezentacje i dokumenty przygotowane w OpenOffice będą równie wartościowe jak te zrobione płatnymi narzędziami.

Przy okazji rada dla tych, którzy potrzebują czegoś co uwolni ich od opłat licencyjnych za Windowsy. Polecam Linux Ubuntu. Ostatnie wersje tego bezpłatnego systemu są tak przejrzyste, że korzystają z niego nawet Ci z naszych domowników, którzy o komputerach mają bardzo nikłe pojęcie.

Zresztą pakiet OpenOffice, czy przeglądarka internetowa Firefox działają równie dobrze pod Windows, jak pod Ubuntu.

Do szkoły i do pracy potrzebujemy komputerów. Mieszkamy w kraju, gdzie większość rodzin żyje skromnie. Zatem pamiętajmy, że kupowanie drogich programów komputerowych ma dobrą i legalną alternatywę.

OpenOffice i Linux Ubuntu można pobrać z polskojęzycznych stron: http://openoffice.pl oraz http://ubuntu.pl/

Jednym ze sposobów na ograniczenie wydatków jest rozpoczęcie płacenia za wszystko gotówką. Gotówka jest bardziej bezpośrednia. Sprawia, że myślisz co kupujesz. Zdasz sobie pewno sprawę, że wydajesz w ten sposób mniej, niż przy używaniu kart kredytowych. Każdy możliwy zakup będziesz ostrożnej rozważał, nieprzewidziane “konieczności” staną się mniej konieczne, a duże zakupy zostaną przypuszczalnie odłożone, zmuszając Cię do pomyślenia jak się bez nich obejść. Jack Canfield “The Success Principles: How to Get from Where You Are to Where You Want to Be”

Podoba mi się pomysł Canfielda. Sam od jakiegoś czasu chodzę na zakupy z gotówką. Kiedyś odkryłem wygodę kart płatniczych. Kupowałem to co było potrzebne i dawałem sprzedawcy kawałek plastiku. Faktycznie wydawałem wtedy dużo więcej niż obecnie. Bez względu na to czy mam lat czterdzieści czy czternaście, powstrzymywanie się od gromadzenia niepotrzebnych przedmiotów jest trudne. Płacenia kartą, korzystanie z debetu,  kredyty i pożyczki, są pułapkami mogącymi prowadzić do utraty kontroli nad swoimi finansami.

Przypuszczam, że nastolatkom trudniej utrzymać dyscyplinę zakupową niż osobie dorosłej. Lecz już od trzynastego roku życia można dostać kartę płatniczą. Zamiast tego proponuję: płać gotówką i czuj jak wydajesz pieniądze.

Newer Posts »