Tweeter button
Facebook button
Technorati button
Linkedin button

Znajoma zawodowo pomaga młodzieży decydować o przyszłości. Doradza jakie szkoły wybrać, zachęca do myślenia o swoich talentach, prezentuje bogactwo zawodów jakie można wykonywać.
Podsumowując swoje doświadczenia podzieliła się ze mną obserwacją, że sporym problemem nastolatków jest bardzo mała znajomość samych siebie.
Zdobycie odpowiedzi na pytania  “w czym jesteś dobry?” lub  “jakie masz wrodzone talenty?” bywa ogromnym problemem.
Jak się okazuje sporo gimnazjalistów i licealistów zna samych siebie zupełnie powierzchownie.
Bywa, że spędzają masę czasu przed lustrem studiując szczegóły swojej urody lub wmawiając sobie fizyczne ułomności. Natomiast lustro psychiczne to raczej nieznany im wynalazek. Zatem nim porwiemy się na skomplikowane pytania o talenty i życiowe powołanie to warto zacząć od czegoś prostszego, od zapoznania się z samym sobą.

Czyli stańcie od czasu do czasu obok siebie i opiszcie jakimi jesteście osobami.

Ćwiczenie: Jako jedno z ćwiczeń na opisanie samego siebie zaproponuję Ci listę trzystu przymiotników. Opisz jaki jesteś korzystając z określeń, które  znajdziesz poniżej.
Czytaj jeden przymiotnik po drugim i wypisuj te, które mówią jaki jesteś. Staraj się wybrać jak najwięcej słów. Po dojściu do końca listy przeczytaj te co wypisałeś. Jak Ci się podoba Twoje przymiotnikowe lusterko?
Może chcesz spojrzeć na siebie oczami kogoś z boku? Wydrukuj listę i poproś przyjaciela, aby zaznaczył to co dobrze Cię charakteryzuje. Czy Twoja lista o sobie i przyjacielska lista o Tobie są podobne?

PRZYMIOTNIKI W FORMACIE PDF

roztargniony
aktywny
łatwo się przystosowuje
szukający przygód
afektowany
czuły
agresywny
czujny
z dystansem
ambitny
zaniepokojony
apatyczny
umiejący doceniać
mędrkujący
arogancki
typ artysty
stanowczy
atrakcyjny
autokratyczny
niezaradny
zgryźliwy
zawadiaka
samochwala
wladczy
spokojny
zdolny
niedbaly
przezorny
zmienny
uroczy
radosny
kurtuazyjny
jasno myślący
zręczny
ordynarny
zimny
pospolity
lubiący się żalić
skomplikowany
zarozumialy
pewny siebie
zmieszany
sumienny
konserwatywny
mający wzgląd na innych
zadowolony
konwencjonalny
chłodny
chętny do współpracy
odważny
tchórzliwy
okrutny
ciekawy
cyniczny
zuchwaly
podstępny
zajmuje postawę obronną
rozważny
wymagający
niezawodny
zależny
zniechęcony
zdecydowany
pełen godności
dyskretny
nieporządny
niezadowolony
nieuważny
nieufny
dominujący
marzycielski
tępy
beztroski
zniewieścialy
sprawny
egoista
uczuciowy
energiczny
przedsiębiorczy
entuzjastyczny
wykrętny
pobudliwy
prostolinijny
krytykujący
bojaźliwy
kobiecy
chwiejny
flirciarz
niemądry
mocny
przewidujący
zapominalski
pobłażliwy
oficjalny
otwarty
przyjazny
frywolny
drobiazgowy
wielkoduszny
delikatny
ponury
elegancki
dobroduszny
chciwy
przystojny
trzeźwy
bez serca
pochopny
zawzięty
zdrowy
uczynny
przewrażliwiony
uczciwy
wrogi
pełen humoru
porywczy
idealista
z fantazją
niedojrzaly
niecierpliwy
impulsywny
niezależny
obojętny
indywidualista
pracowity
dziecinny
bezceremonialny
pomyslowy
zahamowany
z inicjatywą
o dużej intuicji
inteligentny
o wąskich zainteresowaniach
o szerokich zainteresowaniach
nietolerancyjny
twórczy
nieodpowiedzialny
skory do gniewu
wesoly
uprzejmy
leniwy
zawsze na czas
logiczny
krzykliwy
lojalny
kulturalny
męski
dojrzały
potulny
systematyczny
łagodny
psotnik
umiarkowany
skromny
kapryśny
zrzęda
naturalny
nerwowy
hałaśliwy
usłużny
przykry
nie dający się przekonać
oportunistyczny
optymistyczny
zorganizowany
oryginalny
wychodzący naprzeciw
mówiący wszystko bez ogródek
troskliwy
cierpliwy
zgodny
wyróżniający się
wytrwały
uporczywy
pesymistyczny
pełen planów
miły
żądny użycia
zrównoważony
ma gładki sposób bycia
praktyczny
pochlebca
dokładny
uprzedzający się
nieobecny
postępowy
pruderyjny
kłótliwy
dziwny
szybki
cichy
niewytrwały
rozumny
roztrzepany
realista
rozsądny
buntowniczy
nierozważny
refleksyjny
odprężony
godny zaufania
obraźliwy
z rezerwą
zaradny
odpowiedzialny
niespokojny
samotnik
sztywny
krzepki
niegrzeczny
sarkastyczny
egocentryczny
wierzy we własne siły
opanowany
zdolny do wyrzeczeń
litujący się nad sobą
agresywny w stosunku do siebie
dba o siebie
samolubny
wrażliwy
sentymentalny
poważny
srogi
erotycznie atrakcyjny
powierzchowny
ma cięty dowcip
nieporadny
ostentacyjny
sprytny
trwożliwy
milczący
prosty
szczery
niechlujny
powolny
przebiegly
zadowolony z siebie
snob
towarzyski
o miękkim sercu
wyrafinowany
rozrzutny
bez zasad
spontaniczny
mężny
stały
solidny
surowy
skąpy
flegmatyczny
silny
uparty
uległy
sugestyjny
nadąsany
przesadny
podejrzliwy
umiejący się wczuwać
taktowny
nietaktowny
gadatliwy
z temperamentem
napięty
niewdzięczny
doskonały
myślący
zapobiegliwy
nieśmialy
tolerancyjny
drażliwy
twardy
ufny
nie wzrusza się latwo
bez ambicji
bezpretensjonalny
niekonwencjonalny
nie godny zaufania
wyrozumialy
nieskoraydo wzruszeń
niepobudliwy
nieprzyjazny
bez zahamowań
nieinteligentny
nieuprzejmy
nierealny
bez skrupulów
nie jest samolubny
niestały
mściwy
wszechstronny
serdeczny
ostrożny
słaby
lamentujący
ma dobre samopoczucie
mądry
skryty
dowcipny
zamartwiający się
kpiarz

===
Listę zaczerpnąłem z testu przymiotnikowego ACL, który kiedyś na studiach wykorzystywałem do trochę bardziej formalnego opisywania jakie były kiedyś i jakie są obecnie osoby biorące udział w badaniach ankietowych. Tutaj wykorzystujemy tą listę jako słownik przymiotników pełniący rolę podręcznego zwierciadła nastolatka.

Życie w internecie toczy się jak w małym miasteczku – wszystko co powiesz i gdzie pójdziesz jest skwapliwie zauważane przez ludzi z okolicy.
Mimo to internet jest kapitalnym wynalazkiem. Daje nam możliwość kontaktu z masą znajomych i przyjaciół. Nasze komentarze wpływają na innych ludzi. Nasze imię i nazwisko jest kojarzone z tym co publikujemy.

Niektórzy eksperci od internetu mówią, że w internecie budujemy markę (brand) swojego nazwiska.

Pracodawcy zbierają w wyszukiwarkach internetowych informacje o kandydatach.
Partnerzy biznesowi poznają szczegóły działalności swoich kolegów z informacji dostępnych w sieci.

Już nawet działają firmy świadczące usługi personal branding. Czyli na zlecenie klienta tworzą jego wizerunek internetowy, który ma poprawić notowania na rynku pracy.

Myślę, że warto pamiętać o znaczeniu naszego sieciowego wizerunku, gdy w przypływie emocji publikujemy teksty lub fotografie, które potem pragniemy usunąć. Wyeliminowanie materiału z wyszukiwarek takich jak Google jest zwykle niemożliwe.
Możemy wykasować tekst ze swojego profilu internetowego, a on mimo to pozostanie w globalnym archiwum.
Wyszukiwarki nieustannie przeglądają wszelkie ogólnodostępne strony www i kopiują zawartość na swoje serwery.

Zatem nim klikniesz przycisk OK i wyślesz w świat prowokacyjny tekst, pomyśl, że ten tekst trafia do Twojego przyszłego szefa.
Jeśli wciąż uważasz, że tekst nadaje się do publikacji to kliknij OK.

Nawet jeśli jakieś mocno osobiste zdjęcie wklejasz na portalu, gdzie ustawiłaś prawo dostępu jedynie kilku najbliższym przyjaciółkom to miej świadomość, że może ono trafić na strony dostępne dla każdego. Bowiem część prywatnych danych jest wykradana z serwisów społecznościowych, a inna część może zostać upubliczniona przez właściciela strony, która tak skomplikuje warunki regulaminowe, iż sami, nieświadomie, zgodzimy się na publikację swoich prywatnych materiałów.

Moim zdaniem warto być aktywnym uczestnikiem globalnej społeczności internetowej.
Będąc sobą tworzymy swój prawdziwy obraz. Może to dać satysfakcję, a w przyszłości pomóc realizować nawet bardzo poważne projekty.
Zadbajmy o ślady jakie pozostawiamy podpięte do swojego imienia i nazwiska. Niech nasz osobisty znak towarowy będzie najwyżej jakości.

Jest takie indyjskie powiedzenie lub maksyma, o tym, że każdy jest domem z czterema pokojami: fizycznym, umysłowym, emocjonalnym i duchowym. W większości mamy tendencję, by spędzać większość czasu w jednym pokoju, lecz jeśli nie wejdziemy codziennie do każdego pokoju, choćby po to by go przewietrzyć, to nie jesteśmy w pełni osobą.Rumer Godden. Dom z czterema pokojami.

Wygląda na to, że dostaliśmy do ciągłego rozwijania sprawności naszego ciała, umysłu, relacji z otoczeniem i szukania sensu życia. Ktoś  twierdzi, że najważniejsze jest zdrowie, bo ono daje siły, by pogodnie żyć. Czasem słyszymy też, że nauka jest najważniejsza, bo jest kluczem do wiedzy.  Inni są zdania, że dobrzy przyjaciele są najważniejsi na świecie.  Coraz częściej słychać też, iż pielęgnowanie swojej duchowości jest jedynym sposobem na dobre życie.

Każdy ma swój ulubiony “pokój”. Czasem trudno pamiętać o tym, by ruszyć się ze swojego ulubionego miejsca i rzucić okiem co słychać w pozostałych “pokojach”. Gdy wpadam w wir czytania, to bywa, że tracę rachubę czasu. Lecz przynajmniej w chwili, gdy sięgam po coś do zjedzenia staram się myśleć co w siebie pakuję. Jak bardzo bym nie utknął nad swoimi lekturami, to staram się pamiętać, żeby zawsze mieć czas dla przyjaciół. Nim zakończę dzień chwila medytacji ma znaleźć swoje miejsce, nim pójdę spać. To tylko przykłady. Oczywiście każdy ma “pokoje” inaczej urządzone.  Zresztą przez całe życie przemeblowujemy te nasze “pokoje”.

Myślę, że największym wyzwaniem tej historii z życiowymi pokojami jest pamiętanie o ich codziennym wietrzeniu. “Pokoje” doczekały się nawet poważnych opracowań, a mój ulubiony Stephen Covey propaguje kalendarze, gdzie na każdy tydzień wpisuje się po jednym dużym zadaniu z każdego pokoju. Covey nazywa to “ostrzeniem piły”. Zaś jedna znajoma robi sobie co tydzień odręczną zakładkę do książki lub terminarza, gdzie wypisuje po jednej rzeczy, którą zrobi dla ciała, umysłu, emocji i ducha. Na tej samej zakładce wypisuje też inne ważne zadania na nadchodzący tydzień.

Ćwiczenie: Zrób sobie na ten tydzień zakładkę do książki. Możesz po prostu poskładać w pasek  kartkę A4. Napisz na niej: “zdrowie” i tuż pod tym napisz co zrobisz w tym tygodniu dla zdrowia; poniżej napisz “umysł” i co zrobisz, aby rozwinąć swój mózg; poniżej “emocje” i jedną rzecz ze sfery relacji z innymi, która rozwinie w tym tygodniu Twoją emocjonalność; dalej “duch” i to co zrobisz dla swojego rozwoju duchowego.

________________________________________________________________________

Oryginalne brzmienie cytatu Rumer Godden: “There is an Indian proverb or axiom that says that everyone is a house with four rooms, a physical, a mental, an emotional, and a spiritual. Most of us tend to live in one room most of the time but, unless we go into every room every day, even if only to keep it aired, we are not a complete person.”
Rumer Godden. A House with Four Rooms

Obrazek w tekście pochodzi od:  Fe 108Aums

Filozof Diogenes jadł soczewicę na kolację.
Zobaczył to filozof Arystyp, który żył wygodnie za cenę pochlebiania królowi.

Arystyp zwrócił się do niego:
- Gdybyś się nauczył być poddanym królowi, nie musiałbyś jeść tej dziadowskiej soczewicy.

Na to odpowiedział Diogenes:
- Gdybyś ty się był nauczył jeść soczewicę, nie musiałbyś przypochlebiać się królowi.

Powyższą historyjkę opowiedział Anthony de Mello w swoim tomiku “Śpiew ptaka”. Co to ma wspólnego z byciem sobą i rozwijaniem swoich talentów? Przecież nie ma w Polsce króla, a soczewicę mało kto u nas jada.

Jednak znam przynajmniej kilku polskich Diogenesów i wielu Arystypów. Ci pierwsi mawiają: “robię to co kocham; kasy z tego niewiele, ale mam tyle ile mi potrzeba i jestem szczęśliwy”.  Ci drudzy zwykle powtarzają, że przecież “wystarczy być elastycznym, dostosować się do tego co wymaga firma, a można żyć dostatnio i na wszystko sobie pozwolić”.

Pewno można też żyć wygodnie robiąc to co się kocha. Dostatek może przyjść jako wynik rozwijania swojej pasji życiowej. Lecz jak kocha się przede wszystkim wygodne życie, to trudno obudzić w sobie siły do robienia tego do czego jesteśmy powołani, do czego mamy wrodzone talenty.

Jak chcesz żyć swoim życiem, to bądź gotów podjąć skromne życie.

Warto nauczyć się, jak na przemian podrzucać i chwytać kolejno kilka przedmiotów.
Główną korzyścią żonglerki jest niezwykła aktywizacja mózgu – zatem jest to dużo więcej, niż tylko dostarczenie znajomym cyrkowej rozrywki.

W “Charakterach” napisano, że “badania psychologiczne dostarczają dowodów na to, że żonglowanie sprzyja rozwojowi koordynacji wzrokowo-ruchowej, poczucia rytmu, refleksu, a także zdolności utrzymania równowagi i właściwej postawy ciała.” Co więcej, “podrzucanie kilku piłeczek jest (…) doskonałą metaforą równoczesnej realizacji różnych projektów. Tak jak dołączenie każdej kolejnej piłeczki wymaga reorganizacji całej sekwencji ruchów, tak wprowadzenie nowych obowiązków zmusza do dokonania zmian w dotychczasowym planie działania.

Żonglowanie jest ponoć dla każdego. Jeśli chcecie się o tym przekonać to znajdźcie trzy piłki (link do sklepu) i nauczyciela, lub dobry samouczek.
Zalazłem coś ma ten temat na youtube (po angielsku):

oraz w wersji tekstowej (też po angielsku): http://www.jugglingdb.com/compendium/startjuggling/learntojuggle.html

Na marginesie powiem, że zaintrygowany żonglerskimi ciekawostkami pojechałem do Lublina na uniwersytecką konferencję na temat psychologii, pedagogiki i cyrku.
Psychologowie mówili o zmianach w mózgu, a pedagodzy opowiadali jak żonglują w szkołach.
Zaś największe wrażenie zrobiła na mnie Ewa Dembek, opowiadając o stworzonym przez siebie cyrku dziecięcym w malutkiej miejscowości wśród jezior. Wynik jej pracy zobaczcie sami w klipie z programu “Mam talent!”.


Rodzice i nauczyciele często skupiają się na tym, czego dzieci nie umieją zrobić, zamiast skupić się na tym co potrafią robić oraz co sprawia im prawdziwą radość. A jakie są Twoje mocne strony?  Kiedy po raz pierwszy zobaczyłeś, że są rzeczy, które dodają Ci energii zamiast powodować osłabienie i wyczerpanie? Bo mocna strona to jest to, co dodaje energii. To jest to, na czym koncentrujesz się z ogromem pasji, a w konsekwencji, robiąc właśnie to, będziesz mógł odnieść największe sukcesy. Gdy ludzie zaczynają patrzyć na życie od tej strony, to otwierają się przed nimi wszelkiego rodzaju możliwości. Jestem przeświadczona, że w nauczaniu, studiowaniu oraz w przywództwie, nastawienie na mocne strony może dokonać transformacji tak w praktyce edukacyjnej, jak i w domach większości dzieci.

Bowiem, gdy ludzie są zachęceni do robienia tego do czego zostali stworzeni, to wtedy jest dużo większa szansa, że odkryją swoje powołanie i zaangażują się w życie. Zaś przez wiele lat nauczyciele i rodzice byli skupieni na negatywnym modelu sukcesu dziecka. Był on oparty na przekonaniu, że młody człowiek może najskuteczniej odnieść sukces, gdy pozna i skoryguje swoje słabe strony.

Pozwyższe słowa napisała Jenifer Fox, autorka polecanej przeze mnie książki “Your Child’s Strengths”

“Akt bezwarunkowej miłości jest sposobem na nieograniczone istnienie”

Zobaczysz, że bezwarunkowa miłość jest potężną energią, która unosi nas przez najtrudniejsze okresy. Bezwarunkowa miłość wymaga praktyki i zaangażowania, by ta energia przenikała nasze codzienne życie. Często zaczyna się od nas samych, bo bez pokochania siebie nie dowiemy się, czym może być prawdziwa miłość. Poniżej kilka porad na temat bezwarunkowej miłości.

Krok 1: Naucz się wybaczać sobie i innym. Przebaczanie jest świetnym sposobem rozwiązania przeszłych urazów i podążenia do tego co lepsze.

Krok 2: Akceptuj ludzi takimi jakimi są. Siebie  samego oczywiście też. Nie możesz zmienić innych jeśli oni tego nie chcą. Jeśli chcesz kogoś zmienić to zmień siebie. Bo zwykle to Ty jesteś tym,  kto ma problem.

Krok 3: Pamiętaj, aby podjąć ryzyko bycia otwartym i podatnym na zranienie dla tych, z którymi jesteś; bez warunków wstępnych i oczekiwań.

Krok 4: Zawsze, ale to zawsze, pamiętaj by mieć dość szacunku dla siebie i swobody bycia sobą; zamiast bycia takim jak inni tego chcą lub oczekują.

Powyższy tekst jest tłumaczeniem z angielskiego How to Practice Unconditional Love

Dla zainteresowanych: http://www.thelovefoundation.com

Ten, kto się uczy i nie myśli jest zgubiony.

Ten, kto myśli i się nie uczy jest w wielkim niebezpieczeństwie.

Konfucjusz (chiński  filozof, 551-479 p.n.e.)

Każda rzecz tworzy się dwa razy. Najpierw tworzymy w myślach, a potem tworzymy w rzeczywistości, gdy realizujemy pomysł.

Im dokładniej widzisz w głowie to czego chcesz dokonać, tym lepiej wypadnie Twoje działanie. To tak jak z górską wycieczką. Najpierw odbywasz ją palcem po mapie. Zaznaczasz na papierze szczyt, który chcesz zdobyć. Uważnie badasz szlak prowadzący na wierzchołek. W myślach pokonujesz przeszkody.
Potem idziesz na tą samą wycieczkę w prawdziwych górach, na nogach masz porządne buty, w plecaku wodę, a na plecach czujesz pot w miarę jak rośnie wysiłek i zmęczenie. Zmagasz się po raz drugi z tym co już przeszedłeś w myślach.

Ostatnio wygłaszałem półgodzinną prezentację dokładnie na ten temat. Korzystałem z książek Stephena Coveya, w których pisał on o podwójnym tworzeniu (1. w myślach, 2. w fizycznym świecie). Podczas wystąpienia parę razy powtórzyłem, użyte przez Coveya, zwroty: “pierwsze tworzenie” oraz “drugie tworzenie”. Jeden ze słuchaczy, doskonale znający te książki, odparł, że zamiast opowiadać ludziom o pierwszej i drugiej kreacji można po prostu powiedzieć: “pomyśl zanim cokolwiek zrobisz”.

Faktycznie! Czasem ubieramy ten temat w wyszukane zwroty typu “spisanie swojej misji”. Zaś budzenie swojej wyobraźni pakujemy w mądrze brzmiące techniki wizualizacji.

Lecz to co najważniejsze można powiedzieć prostym językiem.
Zatem powiem to inaczej: wymyśl swoje życie, wymyśl najważniejsze osiągnięcia, a potem będziesz już tylko potrzebować wytrwałości, aby wejść na wymarzone szczyty.

Ćwiczenie: Gdy w ciągu najbliższych dni zabierzesz się za jakieś zadanie to zrób je dwa razy. Najpierw wyobraź sobie (ze szczegółami) jaki ma być wynik Twojej pracy. Potem wykonaj tą pracę.

Naucz się akceptować porażkę. To może być najważniejsza sprawa jaka pomoże Ci odnosić… sukcesy.

Mój przyjaciel zmienia swoje życie. Od kilkunastu miesięcy mówi o porzucenia obecnej roboty i rozpoczęciu czegoś nowego. Słowa to jedyny znak zmiany. Wciąż trwa w tym od czego chce uciec. Ostatnio rozmawialiśmy o jego pracy. Przyjaciel wyznał, że w starym, złym miejscu trzyma go głównie strach przez porażką. Ma problem z wyobrażeniem sobie poniesienia klęski. Wyznał, że teraz już wie, iż problemem jest obawa klęski. Pracuje nad tym by zaakceptować możliwość porażki w nowej działalności.

Może jesteś w podobnej pułapce jak mój przyjaciel? Może masz pomysł, aby coś zrobić? Intuicja podpowiada Ci podjęcie nowego projektu. W tym samym czasie głos zdrowego rozsądku ostrzega, że może się nie udać, że jest duże ryzyko porażki.

Czy jesteś gotów na spotkanie porażki? Czy wyobrażasz sobie moment, gdy Twój projekt pada? Gdy realizacja Twojej wizji osiągnęła dno?

Co by było, gdyby wszystko się zawaliło? Co wtedy stracisz, a co zyskasz?

Proponuję uznać, że porażka jest w porządku. Najwięcej osiągasz wędrując na szczyt. Myślę, że droga do sukcesu (lub klęski) uczy nas więcej niż sam pobyt u celu.

Popatrzmy na to z jeszcze innej strony. Co byś wybrał: doświadczenie pieszej wycieczki w góry, gdy przed dojściem do szczytu załamanie pogodny zmusi Cię do powrotu do schroniska, czy też wycieczkę helikopterem, którym z powodzeniem dolecisz na szczyt góry?

Pierwsza wersja to klęska, bo cel nie został osiągnięty. A jednak to właśnie taka klęska jest dla mnie bardziej pociągająca. Wędrówka w górach jest fajnym doświadczeniem. Podczas wędrówki wydarzają się niesamowite rzeczy. Lot śmigłowcem też mógłby być sympatyczną rozrywką, ale nie widzę wiele frajdy w samym wylądowaniu na czubku góry.

Myślę, że podążenie drogą może być prawdziwym celem. Wędrówka na szczyt naszych marzeń jest najważniejsza. W drodze przeżywamy przygodny. W drodze zdobywamy doświadczenia. W drodze poznajemy ludzi. W drodze uczymy się coraz skuteczniej robić dobre rzeczy. Czasem trafiamy w ślepą uliczkę i wtedy szukamy innej drogi. Może obierzemy wtedy inny szczyt, na który poszukamy nowej drogi. Porażka (ślepa uliczka) jest częścią wędrówki. Tworząc plany zdobywania szczytów, bądźmy za pan brat z porażką. Może wtedy osiągniemy szczyty, jakie przed pierwszą porażką były poza naszymi wyobrażeniami.

Ćwiczenie: Wypisz na kartce pomysły na projekty, które chodziły (lub chodzą) Ci po głowie, ale nigdy ich nie zrealizowałeś. Wybierz jeden z nich. Wyobraź sobie, że podejmujesz się jego realizacji. Wypisz co zrobisz krok po kroku, aby osiągnąć wymarzony cel. Teraz pomyśl, że w połowie tych działań, a po wielu tygodniach pracy, okazuje się, iż cel jest nieosiągalny. Jesteś w ślepej uliczce. Czego nauczyła Cię ta droga? Co zmieniłeś w sobie i w otoczeniu nim utknąłeś w ślepej uliczce?

Newer Posts »